HISTORIA

Początki Jednostki Strzeleckiej 4018 Gdańsk

Miniony, 2014 rok był rokiem okrągłego, piętnastego jubileuszu istnienia Jednostki Strzeleckiej 4018 Gdańsk. Tym samym był on okazją, aby dotrzeć do ludzi, którzy jednak pamiętają, jak to było na początku. Którzy nie tylko pamiętają ten okres bardzo dobrze, ale i dysponują dużą ilością fotograficznych materiałów źródłowych.

Historia naszej Jednostki Strzeleckiej zaczyna się tak naprawdę przed pierwszą zbiórką naboru i przed jej formalnym powstaniem. Jej założyciel i pierwszy dowódca, Arkadiusz Lichnerowicz w połowie lat ’90. minionego wieku działał w nieformalnej grupie paramilitarnej Green Devils. Ten fakt stał się podstawą leżącą u jednej z legend o JS 4018 mówiącej, że wykształciła się ona właśnie z Green Devils Legion, jednak legendy i mity - zwłaszcza z grupy tak zwanych „Urban Legends” - mają to do siebie, że zawierają jedynie ziarno prawdy. W tym przypadku owym ziarnem jest częściowa zbieżność personalna pomiędzy GDL a JS 4018. Jednostka Strzelecka 4018 Gdańsk NIE wywodzi się z Green Devils Legion!

To i poniższe zdjęcie ze zbiorów Arkadiusza Lichnerowicza

Zdjęcie ze zbiorów Arkadiusza Lichnerowicza.

Jednostka Strzelecka 4018 Gdańsk faktycznie wywodzi się z… harcerstwa. Późniejsi strzelcy i założyciele JS 4018 - Arkadiusz Lichnerowicz, Karol Kołacki, Tomasz Paprocki i Maciej Czyżewski - należeli w latach ’90. do gdyńskiego hufca Związku Harcerstwa Polskiego, konkretnie do Drużyny "Brzask". Już tam, we własnym zakresie odbywali szkolenia z szeroko pojętych zagadnień paramilitarnych, takich jak chociażby survival czy systemy walki wręcz. Młodzi ludzie, którzy w późniejszych latach założyli naszą Jednostkę chcieli jednak trenować bardziej intensywnie, więcej i z ukierunkowaniem stricte paramilitarnym, przygotowującym do służby w regularnych służbach mundurowych. Niestety harcerstwo - choć to instytucja zacna i zasłużona między innymi w walkach o niepodległość naszej ojczyzny - nie mogło, w ówczesnej formule im tego zapewnić.

Zdjęcia poniżej ze zbiorów Arkadiusza Lichnerowicza.

10351751_755430817874061_3434195127266582872_n

10393843_755430217874121_6785500699856321970_n

10438371_755430197874123_6849484408063611583_n

10881748_755430884540721_3525815796397455581_n

Stąd pomysł z wstąpieniem do Związku Strzeleckiego „Strzelec” OSW, który był dosyć przypadkowy. W czasie jednego z obozów harcerskich w Przełęczy Jugowskiej położonej w owianych legendą Górach Sowich, na dobrze zakamuflowanych gdyńskich harcerzy natknął się patrol GORS-u, jednego z funkcjonujących już wówczas (końcówka lat ’90, dokładny rok 1997) strzeleckiego oddziału specjalnego, funkcjonującego przy Jednostce Strzeleckiej w Świdnicy. Strzelcy zapytani przez harcerzy o możliwości dalszego, bardziej intensywnego i bardziej rozwojowego treningu zaproponowali im wstąpienie w szeregi ZS „Strzelec” OSW i założenie Jednostki Strzeleckiej tam, gdzie mieszkają i działają.

Sucha Rzeczka 1Survival w Suchej Rzeczce, w Puszczy Augustowskiej, jeszcze przed powstaniem JS 4018. Na zdjęciu widać odzienie i obuwie , które z kawałków pałatki należało zrobić we własnym zakresie. Zdjęcie ze zbiorów Karoliny Rabczak.

Dalsze szkolenie przebiegało w Jednostce Strzeleckiej 1007 Ełk, pod kierunkiem członka tej jednostki, Czarka „Kopary” Kasprzaka, który dzięki kontaktom w stacjonującej tam jednostce Wojsk Zmechanizowanych uzyskał dla gdańskich strzelców, a także dla swojej macierzystej Jednostki Strzeleckiej, dostęp do zaplecza szkoleniowego, jakim dysponowało regularne wojsko - w szczególności dostęp do strzelnic oraz szkoleń poligonowych (poligon . Choć porozumienia pomiędzy Ministerstwem Obrony Narodowej a władzami „Strzelca” datowały się już od pierwszej połowy lat ’90, dostęp do infrastruktury regularnych sił zbrojnych nie był tak ułatwiony, jak obecnie.

Szkolenie w EłkuJedno z najstarszych zdjęć naszej Jednostki. Obóz zimowy w Chełchach kolo Ełku. Styczeń 1999. Obóz był razem z JS 1008 Ełk. (Arkadiusz Lichnerowicz).

Formalnie Jednostka Strzelecka 4018 Gdańsk została powołana do życia 17 października 1999 roku. Kadrę nowej jednostki stanowili jej założyciele: dowódcą JS został strzelec ZS Arkadiusz Lichnerowicz, zastępcą dowódcy ds. logistycznych został strz. ZS Tomasz Paprocki, zastępcą dowódcy ds. szkoleniowych - strz. ZS Karol Kołacki, natomiast pisarzem JS - strz. ZS Maciej Czyżewski. JS 4018 przeżyła dwa okresy zawieszenia swojej działalności: pierwszym był ośmiomiesięczny okres w roku 2002, natomiast drugim - lata 2007 - 2009. Legenda mówi, że JS 4018 po prostu zaniechała rekrutacji, gdyż żaden z potencjalnych rekrutów nie mógł sprostać poziomowi wyszkolenia i koniecznego wysiłku. Żaden z rozmówców nie zaprzecza prawdziwości tej legendy…

Odbiegając nieco od tematu - strzelcy Paprocki i Czyżewski założyli w późniejszym czasie Trójmiejską Grupę Rekonstrukcji Historycznej - grupę znaną chyba wszystkim mieszkańcom Pomorza, którzy interesują się historią, militariami i którym bliskie są klimaty patriotyczne.

Siedziba, numeracja, symbolika i wzorce

Jednostka Strzelecka 4018 Gdynia z dniem założenia weszła w skład Północnego Okręgu Strzeleckiego; w tych czasach struktura terenowa ZS „Strzelec” OSW dzieliła się na dwa Okręgi Strzeleckie: Północny i Południowy. Dopiero w latach późniejszych uległa ona reformie obowiązującej do dzisiaj i ustanawiającej cztery Okręgi Strzeleckie, równoległe z Okręgami Wojskowymi. Siedzibą nowoutworzonej Jednostki Strzeleckiej została Gdynia. Od około roku 2002/03 do około 2005 był nią Sopot, po czym została ona przeniesiona do Gdańska, co do dziś ma swoje odzwierciedlenie w nazwie Jednostki. Miasto, które było siedzibą Jednostki Strzeleckiej, musiało być stolicą powiatu. Nigdy jednak nie była to oficjalna dyslokacja; sprawa siedziby JS praktycznie zawsze była kwestią czysto umowną.

Według relacji Arkadiusza Lichnerowicza, nigdy nie zmieniała się - wbrew rozlicznym relacjom - numeracja naszej Jednostki Strzeleckiej. Dużo relacji mówi o tym, jakoby jednostka nosiła przez pewien czas nazwę „JS 4016”, jednak nie był to jej oficjalny numer, a jedynie inwencja twórcza jednego z późniejszych dowódców - sekc. ZS Tomasza S., który fascynował się i inspirował działającą do roku 1994 56 Kompanią Specjalną stacjonującą w Szczecinie. Skąd taka nieoficjalna numeracja? To bardzo proste: 40+16=56.

Na przestrzeni lat zmieniała się jednak symbolika Jednostki Strzeleckiej 4018. U początków istnienia Jednostki proponowano - w charakterze emblematu - piranię umieszczoną na zielonym tle z kotwicą i spadochronem, jednak ten emblemat nigdy nie był używany.

Pirania - próbny emblemat

Ze zbiorów Arkadiusza Lichnerowicza.

Pierwszym używanym przez strzelców z JS 4018 symbolem był biały smok na tarczy: czerwonej w wersji wyjściowej, ciemnozielonej w wersji polowej.

SmokZe zbiorów Arkadiusza Lichnerowicza.

„Oddziałówka” przedstawiająca Smoka stworzona była prawdopodobnie z inicjatywy strz. ZS Marcina B. „Bueno” około roku 2004. Smok symbolizuje obrońcę i obronę, a Jednostka Strzelecka 4018 była (i nadal jest) najbardziej na północ wysuniętą Jednostką Strzelecką... Poniżej smoka znajduje się wstęga z napisem IN HOC SIGNO VINCES (łac. „W tym znaku zwyciężaj”, „Pod tym znakiem zwyciężaj”). Maksyma ta była dewizą 56 KS, a w symbolice JS 4018 nawiązaniem do tradycji tej jednostki specjalnej. Przez około rok od stworzenia nosili ją strzelcy i kadra JS 4018, a w późniejszym czasie również rekruci. Na zdjęciu powyżej znajduje się łuczek polowy z białą obwódką - do takich łuczków mieli prawo rekruci w początkowym okresie istnienia jednostki. Emblemat ze smokiem nigdy - jak relacjonuje Arkadiusz Lichnerowicz - nie miał charakteru oficjalnego emblematu JS 4018. Smok z dawnego emblematu zyskał pieszczotliwą ksywę „jamnika” lub „rozjechanego jamnika”. :) Niektórym strzelcom aktualnie służącym w JS 4018 kojarzy się z Cthulhu z opowiadań H.P. Lovecrafta.

Po Smoku, emblematem stał się, jak wiadomo, obecnie obowiązujący, gdzie spadochron z „gapą” symbolizuje działania powietrzno-desantowe i jest nawiązaniem do tradycji i symboliki 8 Lęborskiego Batalionu Rozpoznawczego, wieniec z liści laurowych symbolizuje wiarę w zwycięstwo, dębowych - odwagę, kotwica symbolizuje działania morskie. Litera „S” oznacza przynależność do „Strzelca” - Związku Strzeleckiego „Strzelec” Organizacji Społeczno-Wychowawczej. Obecny emblemat nawiązuje do symboliki oraz tradycji: 6 Brygady Desantowo Szturmowej im. gen. bryg. Stanisława F. Sosabowskiego z Krakowa, 7 Brygady Obrony Wybrzeża im. gen. bryg. Stanisława Grzmota-Skotnickiego ze Słupska (dawniejsza 7 Łużycka Dywizja Desantowa. Na marginesie - gen. Grzmot-Skotnicki był członkiem przedwojennego Związku Strzeleckiego), 8 Lęborskiego Batalionu Rozpoznawczego im. gen. Jerzego Jastrzębskiego (określanego jako "Lęborskie Tygrysy").

Emblemat_obecnyPatronem Jednostki Strzeleckiej 4018 została V Brygada Wileńska Armii Krajowej, dowodzona przez majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”. Wzorcem działań zaś - 56 Kompania Specjalna z Dziwnowa. Skąd taka sprzeczność - antykomunistyczne podziemie zbrojne i jednostka specjalna, która w przypadku agresji Układu Warszawskiego na Zachód miała dokonywać poprzedzających atak akcji dywersyjnych w Niemczech zachodnich, Holandii i Danii?

System szkolenia w Jednostce Strzeleckiej 4018

Jak relacjonuje Arkadiusz Lichnerowicz, piętnaście lat temu niezwykle trudno było inspirować się US Marines, Navy Seals czy Rangersami. Nie istniały wtedy takie polskie jednostki specjalne, jak Jednostka Wojskowa Komandosów z Lublińca, a „marka” powołanej do życia w roku 1990 JW GROM nie była taka, jak teraz i dopiero się kształtowała. Nie trwały też wówczas na świecie konflikty, które tak, jak chociażby Afganistan czy Irak, które inspirowałyby strzelców. Jedyną jednostką, która w mniemaniu założycieli JS 4018 mogła być inspiracją do działania, była właśnie 56 Kompania Specjalna.

Szkolenie prowadzone w JS 4018 - zarówno rekrutów, jak i przyrzeczonych (zaprzysiężonych) strzelców obrosło wieloma legendami, zarówno wewnątrz naszej jednostki, pośród innych jednostek Związku Strzeleckiego, jak i na zewnątrz, zwłaszcza w regularnych służbach mundurowych czy ratowniczych. Co najważniejsze, większość tych legend odzwierciedla stan faktyczny. „Każdy może do nas przystąpić, lecz nie każdy może wśród nas pozostać” - w myśl tej maksymy autorstwa pierwszego Komendanta Strzelca, Józefa Piłsudskiego od początku istnienia odbywało się szkolenie w naszej Jednostce Strzeleckiej.

Należy też pamiętać, że piętnaście lat temu nie było tak łatwego dostępu chociażby do wynajęcia strzelnic czy broni palnej jak obecnie. Dlatego też system szkolenia inspirowany był właśnie szkoleniem żołnierzy 56 KS. Jak można było wyszkolić rekruta, a później strzelca w takich warunkach? Po prostu poddając go największemu możliwemu obciążeniu psychofizycznemu.

Pierwsze zajęcia w Jednostce Strzelckiej 4018, które były jednocześnie zajęciami rekrutacyjnymi odbyły się w dniach 24-25 października 1999 roku. Miała wówczas miejsce poważna awaria pociągu wiozącego rekrutów z Gdyni gdzieś w głąb kaszubskiego interioru i rekruci, ze sporym obciążeniem musieli przebyć dystans 50 kilometrów, marszobiegiem, z Babiego Dołu koło Żukowa do Gdyni, w sztormie, deszczu i chłodzie, przez bardzo trudny teren. Kto musiał zakończyć marsz gdzieś pomiędzy tymi miejscowościami, obojętnie, czy ze względów zdrowotnych, czy dlatego, że po prostu nie chciał iść dalej, niestety nie dostawał się do naboru…

nabór 2004.09-10Zdjęcie Kadry oraz rekrutów JS 4018 - nabór 9/10.2004. Ze zbiorów Karoliny Rabczak.

System szkolenia w Jednostce Strzeleckiej 4018 obejmował specyficzną, innowacyjną i inspirującą pozostałe Jednostki Strzeleckie w Polsce podział na trzy grupy: rekrutów, strzelców (po przysiędze) i GSR. Szkolenie rekrutów obejmowało takie zagadnienia jak długie, 40-50 kilometrowe marsze kondycyjne, bytowanie oraz zadania taktyczne, takie jak rozpoznanie wskazanych przez kadrę obiektów. Wszystkie te elementy były „wykładane” podczas jednych zajęć: przykładowo, trzeba było wykonać pętlę, w której połowie znajdował się obiekt do rozpoznania, w trudnych warunkach terenowych i trudnej pogodzie, posługując się mapą, na której był tylko początek, cel oraz koniec pętli, albo mapą pochodzącą jeszcze z czasów sowieckich, gdzie wszystko oznaczone było po rosyjsku, cyrylicą. Podczas realizacji zadania należało się oczywiście wykazać umiejętnością przetrwania i bytowania w warunkach naturalnych, daleko odbiegających od przysłowiowej „ciepłej wody w kranie”. Rekruci zostali umieszczeni na wyspie na jednym z kaszubskich jezior, gdzie ich zadaniem było przygotowanie sobie odzienia z kawałków materiału, oprawienie jedzenia oraz powrót na stały ląd, tratwą wykonaną z drągów i nadmuchanych plastikowych worków.

PLAKAT copyJeden z archiwalnych plakatów rekrutacyjnych, prawdopodobnie z naboru jesień 2006. To i poniższe zdjęcia ze zbiorów Karoliny Rabczak.

Borodziej3Rekruci i strzelcy uczą się, jak walczyć...

Borodziej4...i jak przetrwać.

Sopot2 2004.10Ćwiczenia z musztry przed przysięgą. Październik 2004.

CCI20141221_0004Przysięga Strzelecka - 11.11.2004.

Po przetrwaniu okresu rekruckiego, strzelcy szkolili się w działaniach lekkiej piechoty i odbywali szkolenia z zakresu wiedzy i umiejętności ogólnowojskowych, także wykorzystując infrastrukturę Sił Zbrojnych RP. Strzelcy odbywali wówczas Obóz Unitarny na poligonie w Wędrzynie, położonym na terenie Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Nawiasem, na poligonie tym szkolili się również komandosi z 56 Kompanii Specjalnej. Do bardziej znanych zajęć należały zajęcia w Jednostce Wojskowej w Gdyni Grabówku, gdzie do zakresu nauczanego materiału wchodziło między innymi bronioznawstwo, obrona przeciwko broni masowego rażenia oraz ćwiczenie działań przeciwlotniczych na trenażerach. Oprócz tego, strzelcy chłonęli wiedzę od starszych stażem kolegów, służących już w GSR.  Odbywali też regularne ćwiczenia z zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej na terenie Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Przywidzu, współpracowano również z OSP w miejscowości Żelazno koło Choczewa.

Kurs spadochronowy dla mundurówki_K-ów_05

Kurs spadochronowy dla funkcjonariuszy służb mundurowych - Kraków 2005. Ze zbiorów Karoliny Rabczak.

GSR, czyli Grupa Szybkiego Reagowania, była elitą Jednostki Strzeleckiej 4018 w początkowym okresie jej istnienia. Jako elita Jednostki, jej liczebność była stosunkowo mała - GSR JS 4018 liczyła sobie od pięciu do siedmiu osób. Zaszczyt służenia w tej grupie miał charakter rotacyjny - odpadali ci, którzy nie osiągali wysokich wyników, a na ich miejsce przychodzili najlepsi strzelcy. Grupy Szybkiego Reagowania obecne były wówczas (od połowy lat ’90) w całym ZS „S” OSW. W trójmiejskiej jednostce GSR nosiła nazwę SGAT - Strzeleckiej Grupy Aktywnego Treningu, która specjalizowała się między innymi w taktyce czarnej, działaniach antyterrorystycznych, działaniach powietrzno-desantowych i innych. Inne GSR, funkcjonujące w innych Jednostkach Strzeleckich, to m.in. istniejący od 1996 roku SOIS (Strzelecki Oddział Interwencyjno-Spadochronowy) oraz GORS - elitarny pododdział Jednostki Strzeleckiej w Świdnicy. Wedle relacji Arkadiusza Lichnerowicza i Tomasza S., głównie działalność SGAT zainspirowała insp. ZS Pawła Makowca (obecnie znanego wszystkim strzelcom Kursów Piechoty i Kursów Walki w Mieście, a także podręczników taktycznych) do „ożywienia” i skonsolidowania GSR-ów ze wszystkich Jednostek Strzeleckich, obecnie projekt ten funkcjonuje pod szyldem Ruchu na Rzecz Obrony Terytorialnej „ObronaNarodowa.pl”, dalej współpracującym z ZS „S” OSW i innymi organizacjami paramilitarnymi, m.in. poprzez organizację wyżej podanych kursów.

Major rez. Wójcik miał wówczas pomysł, żeby z GSR oraz ze specjalnościowych formacji starszoharcerskich sformować jednostki Obrony Terytorialnej Polski.

W ramach GSR-SGAT odbywały się chociażby manewry MOUT (dla laików - Military Operations in Urban Terrain = Operacje Wojskowe w Terenie Zurbanizowanym) w Fabryce w Łodzi, w dużej mierze dzięki nawiązaniu przez Kadrę JS 4018 kontaktu z mjr rez. Krzysztofem Wójcikiem. Wprowadził On, właśnie na tych ćwiczeniach, specyficzny system szkolenia i warunkowania, którego elementem było m.in. niedopuszczanie kursantów do snu. Po 15 minutach odpoczynku i zasypiania, gdy organizm zapadł już w fazę REM (najważniejsza z punktu widzenia regeneracji organizmu faza snu), kursant został budzony alarmem bojowym. Wyjątek obejmował jedynie kierowcę, który musiał zawieźć gdańskich strzelców z Łodzi na Pomorze w jednym kawałku. Członkowie SGAT-u odbywali również raz w roku staż Combat 56, na który przyjeżdżał sam twórca Combat 56 - były oficer 56 KS, mjr rez. Arkadiusz Kups, którego jednym z najznamienitszych uczniów jest m.in. sierż. ZS Lichnerowicz. Staże z Combat 56 pod kierownictwem mjra Kupsa były zarezerwowane dla członków SGAT-u, ale nie były organizowane ani pod flagą „Strzelca”, ani SGAT.

Pozostałe szkolenia, jakie w początkowym okresie odbywali strzelcy z JS 4018 to: częste szkolenia spadochronowe (zarówno we współpracy z wojskiem, jak i podmiotami pozamilitarnymi), ogólnodostępne dla strzelców staże z systemów walki (Combat 56, Krav Maga), ćwiczenia w Centrum Szkolenia na Potrzeby Sił Pokojowych w Kielcach (szkolili się tam żołnierze, wyjeżdżający na misje pokojowe i stabilizacyjne ONZ), a także szkolenia linowe i płetwonurkowe.

To Jednostka Strzelecka 4018 rozpoczęła w latach 2004-2006 szkolenia z pierwszej pomocy dla całego ówczesnego Północnego Okręgu Strzeleckiego. Szkolenie to ma swoją kontynuację do dzisiaj, w postaci szkolenia, które rokrocznie odbywa się w Pępowie pod kierunkiem Radosława Rębowskiego (członek współdziałający JS 4018) i w którym uczestniczą kursanci nieraz z bardzo oddalonych od Trójmiasta Jednostek Strzeleckich.

C.d.n.

***

Rzymski filozof Cyceron twierdził, że „historia jest nauczycielką życia”. Czego uczy nas historia najnowsza, historia Jednostki Strzeleckiej 4018, której fragmenty zostały niedawno, mówiąc wprost, odkopane? Uczy nas, obecnych strzelców i rekrutów naszej JS przede wszystkim tego, żeby stale dążyć do ideałów, które zostały wytyczone przez jej Założycieli i pierwszych strzelców, a także tego, by stale doskonalić to, co zostało wypracowane przez pierwsze „pokolenia” naszej Jednostki.

Materiały źródłowe:

  1. Relacja ustna i zbiory prywatne sierż. ZS Arkadiusza Lichnerowicza,
  2. Relacja ustna i zbiory prywatne strz. ZS Karoliny Rabczak,
  3. Relacja sekc. ZS. Tomasza S.,
  4. Materiały zamieszczone na archiwalnych stronach JS 4018: http://web.archive.org/web/20041204084834/http://www.js4018.gower.pl/,

Opracował: st. strz. ZS Ryszard TOKARSKI

 Autor tekstu kieruje szczególne podziękowania dla sierż. ZS Arkadiusza LICHNEROWICZA oraz strz. ZS Karoliny RABCZAK za udostępnienie archiwaliów, otrzymane informacje oraz wskazówki dotyczące dalszych poszukiwań.
  • Archiwum »
  • Kielce 2004 - Centrum Szkolenia Na Potrzeby Wojsk Pokojowych